Przełom stycznia i lutego w sektorze spedycyjno-logistycznym to czas oczekiwania na zakończenie kilku tygodniowego świętowania Chińskiego Nowego Roku. Chińczycy przystępują do generalnych porządków (wyganiają tym samym złe duchy z domu), świętują z bliskimi i składają ofiary przodkom.

 

Jednym z kultywowanych przez nich zwyczajów jest pożegnanie domowego boga kuchni, Zao Chen, który odchodzi zdać coroczny raport przed Nefrytowym Cesarzem. Przy tej okazji również my postanowiliśmy podzielić się z Wami szczerym podsumowaniem 2018 roku.

 

Kilka faktów 

 

Musimy przyznać, że 2018 był dla nas rokiem trudnym, a zarazem przełomowym. Choć na światowych rynkach Grupa IFB liczy sobie już ponad 39 lat, to w Polsce rozpoczęliśmy „dopiero” 9 rok naszej działalności. W 2010 roku, z dużą energią i wiarą w sukces weszliśmy na rynek Polski, uruchamiając 3 oddziały: w Gdyni, Warszawie i Wrocławiu. Wówczas, jako zaledwie 6 osobowy zespół, doprowadziliśmy do wyników przekraczających najśmielsze początkowe założenia.

 

Nasza obecność na rynku została dostrzeżona i doceniona przez branżę, m.in. poprzez wyróżnienie nagrodą „Najlepsza nowa firma na rynku” (jedna z nagród przyznawanych w corocznym plebiscycie branżowego Wydawnictwa Eurologistics).

 

Po tak dobrym początku, nasze skrzydła rozwijały się coraz bardziej. Zdobywaliśmy zaufanie kolejnych Klientów i Partnerów, otworzyliśmy oddział w Gliwicach, rozszerzaliśmy zakres usług oraz rozbudowywaliśmy zespół. Pod koniec 2017 roku mogliśmy pochwalić się 4 oddziałami, w których pracowało łącznie 36 osób.

 

Przy tak dobrych wynikach i tak szybkim rozwoju, zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że ta górka ma swój wierzchołek, a my będziemy musieli w końcu zatrzymać się na chwilę, rozejrzeć i zastanowić nad dalszymi kierunkami rozwoju.

 

Trudny moment

 

W 2018 weszliśmy z bagażem roku poprzedniego. Rok 2017 dawał nam sygnały wyhamowania rynku i wzrostu zysków. To o tyle ważne dla opisania 2018, ponieważ skutki tego wyhamowania były w nim najbardziej odczuwalne. Pomimo to, wiedzieliśmy, że to sytuacja przejściowa. Nie zwalnialiśmy, przeciwnie. Powiększyliśmy skład oraz rozbudowaliśmy sieć własnych oddziałów w Polsce o biura w Łodzi i Poznaniu.

Jeszcze wyżej stawialiśmy sobie poprzeczkę.

 

Brakujący atom

 

Dbaliśmy o dobre relacje z naszymi Klientami i Partnerami biznesowymi. Pielęgnowaliśmy dobrą atmosferę w zespołach lokalnych oraz w całej organizacji. Wiedzieliśmy, że mamy mocne argumenty do dalszego rozwoju. Czuliśmy jednak, że to już za mało. Czuliśmy, że do rozwoju i zmierzenia się z nowymi wyzwaniami potrzebujemy czegoś więcej.

 

Wyszliśmy więc poza biznes, choć słupki finansowe w tym czasie wcale nie sprzyjały takim działaniom. Spojrzeliśmy szerzej i znaleźliśmy wspólny atom, który krążył gdzieś oddolnie w naszej firmie. Zaangażowaliśmy się w wielkie, bardzo dobre przedsięwzięcie. Podjęliśmy niezwykłą współpracę z drużyną AMP FUTBOL Polska, która w 2018 reprezentowała Polskę na Mistrzostwach Świata w Meksyku. Po 8 latach robienia wszystkiego dla siebie, postanowiliśmy zrobić coś dla innych. I zrobiliśmy! Popchnęło nas to do przodu.

 

Krok do przodu

 

Nie udało by się to jednak bez jeszcze jednego przedsięwzięcia, na jakie zdecydowaliśmy się kilka miesięcy przed podjęciem współpracy z AMP FUTBOL Polska. Nasza firma, w naturalny sposób, skupiała się na sprzedaży usług i obsłudze klientów. Im większa była jednak nasza organizacja, tym bardziej brakowało w niej czegoś co by nas jednoczyło i integrowało. Coraz więcej pojawiało się też  spraw poza biznesowych, na które wciąż brakowało czasu. Dlatego w połowie roku podjęliśmy się stworzenia działu, który zbadałby te potrzeby i zająłby się sprawami ogólno-organizacyjnymi. Efektem tych działań było choćby uruchomienie naszych kanałów społecznościowych, stworzenie zupełnie nowej strony internetowej oraz poszukiwanie nowych Partnerów, którzy mogliby wnieść nową jakość do prowadzonych przez nas działań.

 

Pozytywne wibracje

 

Rok 2018 dał nam dużo nowych doświadczeń i pokazał, że rozwój nie zawsze oznacza tylko zysk finansowy. Umocnił nas wewnętrznie, dając jednocześnie poczucie, że możemy na siebie liczyć jako zespół, w tych trudniejszych momentach. Wlał w nas dobrą energię i chęć działania w 2019 roku. Postawił mały krok w biznesie, jednak dla nas wewnętrznie był krokiem ważnym.

 

Cele na 2019

 

Nieustanny wzrost. W tym roku stawiamy przede wszystkim na dalszy, ale też zintensyfikowany rozwój logistyki kontraktowej.

 

Chcielibyśmy podziękować naszym Klientom i Partnerom, bez Was nie moglibyśmy iść do przodu, stawiać sobie kolejnych celów i działać. Dziękujemy za poprzedni rok i każdy następny!

 

Zespół IFB Polska