Nie jeden duży krok sprawił, że jesteśmy w tym miejscu w którym jesteśmy, ale uważne pokonywanie każdego kilometra całej trasy. Rozmowa z Robertem Gizą - Kierownikiem oddziału - IFB we Wrocławiu.

 

 

 

Oddział Wrocławski na przestrzeni lat wypracował sobie mocną pozycję w regionie. Czy mieliście przełomowy moment lub sukces, który pozwolił się Wam rozpędzić?

 

Nie potrafię go jednoznacznie wskazać. Przez ostanie 9 lat, oddział we Wrocławiu, jak i cała firma, rósł bardzo stabilnie. Działo się tak za sprawą ciężkiej pracy i małych kroków, które z każdym rokiem budowały naszą pozycję. Nie pozwalaliśmy sobie na zwalnianie tempa, co skutkowało przyrostem wartościowych partnerów biznesowych.

 

Nasza firma nie jest korporacją, dzięki czemu mogliśmy sobie pozwolić na dużą elastyczność w podejmowaniu decyzji oraz faktyczne dostosowanie się do zapotrzebowania rynku. Jak wspomniałem wcześniej, nie jeden duży krok sprawił, że jesteśmy w tym miejscu w którym jesteśmy, ale uważne pokonywanie każdego kilometra całej trasy.

 

To co jednak wyróżniało IFB od zawsze, to pracujący tutaj ludzie, którzy są wysokiej klasy specjalistami. Właśnie to pozwala zdobyć zaufanie klientów. Liczne nagrody zdobyte dzięki wysokim ocenom przyznawanym przez naszych partnerów, są tego najlepszym dowodem.

 

2017 rok - magazyn we Wrocławiu. Co zmieniło to w Waszej pracy?

 

Tak naprawdę, to tę usługę oferowaliśmy o wiele wcześniej za pośrednictwem naszego podwykonawcy. Rok 2017 był o tyle przełomowy, że rosnące potrzeby naszych klientów wyczerpały możliwości podwykonawcy i podjęliśmy decyzję o uruchomieniu własnego magazynu.

 

Początki nie były łatwe, ale z perspektywy czasu widzimy, była to słuszna decyzja. Własny magazyn ułatwił nam podejmowanie decyzji dotyczącej pozyskiwania nowych, niedostępnych do tej pory kontraktów.

 

Co jest największym atutem Oddziału IFB we Wrocławiu?

 

Największym atutem są ludzie. Nasz zespół stanowi swoistą mieszaninę doświadczenia oraz zaangażowania. Przekłada się to na nieszablonowe rozwiązania jakie wprowadzamy w życie.

 

Świetnym przykładem jest realizacja transportów przez port Koper w Słowenii, czy transporty intermodalne z Chin. Obie te usługi oferowaliśmy na długo przed tym, jak stały się popularne na rynku. Jest to możliwe dzięki zorientowaniu na potrzeby klientów i pasji, jaką ma w sobie nasza załoga. To dzięki niej nasz zespół podąża za rynkiem i potrafi zaimplementować rozwiązanie odpowiednie dla klienta, zanim zrobią to inni.

 

W jakim kierunku chcielibyście się rozwijać?

 

Mamy spore doświadczenia związane z obsługą transportów morskich, lotniczych, oraz drogowych. Nieustannie dążymy do nawiązywania nowych ciekawych współpracy, dbając jednocześnie o klientów z naszego obecnego portfela.

 

Uważam, że w dalszym ciągu musimy rozwijać transport intermodalny z Chin. Potrzeby naszych klientów w tym zakresie rozwijają się bardzo dynamicznie. Ceny tego typu usług spadają, a perspektywy otwarcia nowych szlaków będą dawały coraz większe możliwości. Rozwój w tym zakresie jest jednym z niezbędnych elementów dalszego rozwoju.

 

W ubiegłym roku pokusiliśmy się o utworzenie naszej konsoli drobnicowej z Chin, która cieszy się coraz większym uznaniem. Wierzymy, że jest to jeden z rodzajów usług w którą warto inwestować i rozwijać.

 

Jakie są Wasze plany i cele w bieżącym roku?

Chcemy rozwijać współpracę z klientami z branży e-commerce. Nasi klienci, coraz częściej pytają nas o możliwość kompleksowej obsługi logistycznej, ponieważ ich magazyny albo nie mają już miejsca, albo borykają się z problemami pracowniczymi.

 

Rynek e-commerce w Polsce będzie rósł z każdym rokiem, co jest doskonałą okazją do dalszego rozwoju począwszy od 2019 roku.