Czas epidemii, to niełatwy okres również dla organizacji pozarządowych, takich jak Amp Futbol Polska.

Jak radzą sobie zawodnicy i cały sztab w czasie epidemii oraz jakie mają plany na przyszłość, porozmawiamy z Prezesem Amp Futbol Polska, Panem Mateuszem Widłakiem.

 

 

 

 

IFB Polska: Przedsiębiorcy zmagają się obecnie z ogromnymi problemami gospodarczymi. Czy Amp Futbol w Polsce odczuwa jakieś tego skutki? Jakim problemom musicie stawić czoła?

 

Mateusz Widłak: Dla organizacji pozarządowych również jest to bardzo ciężki czas, podobnie jak dla firm. Działalność sportowa jest jedną z najsilniej dotkniętych przez epidemię branż. Nie możemy trenować, nie możemy organizować zgrupowań, meczów, turniejów. Ten czas, jak każdy kryzys, jest też czasem weryfikacji naszej pracy i naszych relacji, z kibicami, sponsorami, instytucjami - ze wszystkimi dla których i z którymi pracujemy. 


My na razie tą weryfikację przechodzimy pozytywnie. Sponsorzy są z nami, kibice również deklarują wsparcie, wszyscy chcą nadal rozwijać i promować naszą ampfutbolową ideę.


Wygląda na to, że dobra i realna praca właśnie w takich momentach też przynosi pozytywne efekty.


Wszyscy doceniają też to, że mimo teoretycznego braku możliwości działania nasza organizacja jest nadal aktywna. Dostosowujemy się, szukamy nowych możliwości na działania i promocję. 

 

Nie czekamy na koniec epidemii, tylko nadal działamy w warunkach zastanych i szykujemy się na każdy możliwy wariant.



IFB: Jak radzą sobie zawodnicy i cały sztab drużyny? Czy macie ze sobą kontakt? Czy prowadzicie jakiś zdalny plan treningowy? Co słychać u zawodników?

 

M.W.: Dla zawodników i trenerów jest to nowa i ciężka sytuacja, bo trening i gra na boisku są dla nich oczywiście najważniejsze. Mimo tego nie przerwaliśmy treningów - przygotowaliśmy i ogłosiliśmy akcję #JednąNogąWDomu - zawodnicy trenują indywidualnie w domach według wytycznych sztabu szkoleniowego, który monitoruje te treningi poprzez odpowiednie aplikacje.

 

Oprócz tego zawodnicy spotykają się również online na treningi w mniejszych grupach oraz całą drużyną na wirtualnych zgrupowaniach, gdzie mają treningi mentalne, odprawy taktyczne i analizy gry przeciwników. Wszystko jest przygotowane bardzo profesjonalnie, bo wychodzimy z założenia, że na koniec mistrzostwo zdobędzie drużyna, która najlepiej się do nich przygotowała i która dała z siebie wszystko, niezależnie od warunków.

 

To, że nie siedzimy z założonymi rękami wpływa też na nastrój i motywację zawodników i całej drużyny. Jest to na pewno bardzo dobry sposób na przetrwanie kryzysu. 
Podobnie działamy też z naszymi juniorami z Junior Amp Futbol i z Akademią Amp Futbol, która również trenuje w trybie online.  

 

IFB: W tym roku w maju miała się odbyć ampfutbolowa Liga Mistrzów, a we wrześniu wyczekiwane Mistrzostwa Europy w Amp Futbolu w Krakowie. Czy imprezy zostały przełożone lub są takie plany?

 

M.W.: Niestety nie możemy realizować zaplanowanych projektów. Musieliśmy odwołać majowy turniej, a pod znakiem zapytania stoją wrześniowe Mistrzostwa Europy, czyli wielka i kluczowa dla nas impreza, którą szykujemy już od kilku lat.


Jest to turniej, który ma być dla nas kolejnym ważnym krokiem w rozwoju dyscypliny w Polsce i Europie. Na finale poprzedniego ampfutbolowego EURO w Stambule było ponad 40 000 kibiców, chcieliśmy żeby na krakowskim turnieju pojawiły się również tysiące biało-czerwonych fanów, którzy mieli ponieść nas aż do strefy medalowej. 

 

Na meczu otwarcia w Krakowie spodziewaliśmy się 15 tysięcy kibiców, a wszystkie nasze mecze miały być transmitowane w TVP.


Przygotowania do imprezy były bardzo ciężką pracą też dla nas organizatorów, tym bardziej że chcieliśmy zrobić ją na wysokim poziomie i szeroko je wypromować - budżet imprezy musiał być kilkakrotnie większy od rocznego budżetu naszej organizacji. Tuż przed wybuchem epidemii byliśmy bardzo blisko organizacyjnego i finansowego dopięcia koniecznych do spełnienia celów. 
Teraz sytuacja się bardzo skomplikowała i musimy, podobnie jak UEFA i MKOL brać pod uwagę przeniesienie turnieju na przyszły rok, co byłoby dla nas gigantycznym wyzwaniem.

 

Do końca maja daliśmy sobie czas na konsultacje z 16 krajami uczestniczącymi w imprezie, z samorządami z ministerstwem i innymi podmiotami. Potem podejmiemy ostateczną decyzję. Na pewno mistrzostwa się odbędą i na pewno będą wielkim, ogólnopolskim świętem futbolu i ampfutbolu... Pytanie tylko czy w tym, czy w przyszłym roku. 

 

IFB: Jak można wesprzeć naszych reprezentantów? Jakie są Wasze najbliższe plany?

 

M.W.: Już na początku epidemii przygotowaliśmy sobie kilka planów działania, które na bieżąco aktualizujemy. 


Plan na najbliższy czas, który wydaje się możliwy do zrealizowania to powrót reprezentacji do treningów na boiskach od początku czerwca, kiedy to planujemy dwa zgrupowania oraz pierwsze mecze w drugiej połowie lipca, kiedy to jeżeli sytuacja na to pozwoli mogą zawitać do nas na turniej reprezentacje Anglii, Izraela, czy nawet Nigerii. 


Nasza liga Amp Futbol Ekstraklasa jest gotowa do powrotu na początku lipca, a dzieciaki z Akademii Amp Futbol i programu Junior Amp Futbol mogą wrócić do treningów nawet wcześniej. 
Wszystko to oczywiście pod warunkiem dalszego znoszenia restrykcji rządowych i poprawiania się sytuacji epidemiologicznej. Zdrowie i odpowiedzialność są zawsze na pierwszym miejscu. 


Jako reprezentacja Polski i jako organizacja Amp Futbol Polska cały czas szukamy wsparcia firm, instytucji i kibiców, które pomoże nam dalej rozwijać nasze projekty i walczyć o najwyższe cele. 


Współpraca naszej ampfutbolowej kadry z IFB pokazuje, jak fajna, dobra i satysfakcjonujące dla obu stron może być wspólne działanie.  


Dzięki tej współpracy moglibyśmy dobrze przygotować się i wystąpić na mistrzostwach Świata w Meksyku, dzięki czemu wielu kibiców dowiedziało się i zaczęło kibicować naszej kadrze.


To był właśnie początek marzeń o EURO w Polsce.


 

IFB: Czy jest coś, co chcielibyście przekazać Waszym sympatykom, kibicom, partnerom? 

 

M.W.: Chcielibyśmy przekazać, że działamy, trenujemy, nadal walczymy dla nich - i zawodnicy i my jako organizacja - i jak tylko będzie okazja do powrotu na boiska to wrócimy gotowi do walki z każdym przeciwnikiem. 


Chcemy nadal dawać kibicom radość z dopingowania naszej kadry i zapraszamy ich na najbliższe mecze, niezależnie od tego, kiedy będą rozgrywane. 

 

Dziękujemy naszym Partnerom, w tym IFB Polska, za to, że bez względu na okoliczności są razem z nami i nieustannie wspierają ampfutbolową ideę.



IFB: Panie Mateuszu, dziękujemy za rozmowę. Zarówno Panu, jak i całej Drużynie, życzymy sił i wytrwałości w dążeniu do celów, powodzenia.